No i mam

, dzisiaj rano szybkim krokiem ruszyłem w podróż do Saturna w galerii krakowskiej.... Wcześniej jednak dla porównania cen poszedłem do Empiku i okazało się że Saturn jak zwykle okazał się lepszą opcją..... Zakupiłem wersję 5 płytową i zapłaciłem 119 zl.... Opakowanie , okładka , pomysł......... ZNAKOMITE! Cały czas mam wrażenie że Mikael wzrorował się na latach 70 tworząc to cudeńko...

rozbawił mnie ten kolor płyt który aż razi po oczach swoim odcieniem , natomiast zdjęcie chłopaków siedzących sobie na chodniku i popijających piwko jest genialne

........... Przepraszam jeżeli tekst ten nie jest zbyt spójny i składny ale jestem od 2 w nocy na nogach i już padam na twarz..... Wieczorkiem czeka mnie kolejny koncert Opeth... tym razem spokojnie przed ekranem komputera z piwem w łapie