Poll

Najlepszy kawałek na Heritage to:

Heritage
1 (1.6%)
The Devil's Orchard
6 (9.7%)
I Feel the Dark
6 (9.7%)
Slither
3 (4.8%)
Nepenthe
3 (4.8%)
Häxprocess
10 (16.1%)
Famine
4 (6.5%)
The Lines in My Hand
6 (9.7%)
Folklore
17 (27.4%)
Marrow of the Earth
2 (3.2%)
Pyre
1 (1.6%)
Face in the Snow
3 (4.8%)

Total Members Voted: 45

Author Topic: Heritage  (Read 46140 times)

0 Members i 5 Gości przegląda ten wątek.

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 6172
  • Karma: +47/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Heritage
« Reply #855 on: 2011-09-17, 20:25:58 »
Ja wstrzymałem się z zamówieniem i dobrze zrobiłem, bo dzisiaj kulturalnie nabyłem płytę w MM w wersji CD+DVD za taką samą cenę jak w RS :D Opakowanie w sumie niezłe...
Hieronim, ale płyty są umieszczone na plastikowych treyach czy w papierowych kopertach? I co z tymi bonusami - są na płycie DVD czy trzeba je pobierać jakąś magiczną kartą?
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Hieronim_Berbelek

  • Posts: 358
  • Karma: +14/-1
  • Gender: Male
Odp: Heritage
« Reply #856 on: 2011-09-17, 20:51:22 »
Płyty w plastiku, ogólnie to jest tak samo jak w wydaniu CD+DVD "Live in RAH", tyle że w standardowym formacie CD i z książeczką na środkowej części. A bonusy do normalnego odsłuchu z dysku, od razu obydwa są wyszczególnione w menu głównym, także nie ma problemu.
« Last Edit: 2011-09-17, 20:59:03 by Hieronim_Berbelek »
It was me, peering through the looking-glass
Beyond the embrace of Christ
Like the secret face within the tapestry
Like a bird of prey over the crest
And she was swathed in sorrow, as if born within its mask

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 6172
  • Karma: +47/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Heritage
« Reply #857 on: 2011-09-17, 20:58:41 »
No to fajnie, że teraz nie kombinowali z jakimiś cudami w stylu edycji specjalnej CD+DVD "Watershed". Szkoda tylko, że nagrania bonusowe nie umieścili na płycie CD, ale to zapewne ze względu na rynek japoński, który wymusza by na ichnich edycjach były jakieś extra dodatki.
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Hieronim_Berbelek

  • Posts: 358
  • Karma: +14/-1
  • Gender: Male
Odp: Heritage
« Reply #858 on: 2011-09-17, 21:00:57 »
A mi to akurat pasuje, bo wolę mieć na dysku CD cały album, bez bonusów. Nie lubię, kiedy album się kończy, a potem zaczynają się dodatkowe nagrania. W ten sposób nie jest zakłócany odbiór całości, a dwa kawałki i tak dostajemy :wink:
It was me, peering through the looking-glass
Beyond the embrace of Christ
Like the secret face within the tapestry
Like a bird of prey over the crest
And she was swathed in sorrow, as if born within its mask

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 6172
  • Karma: +47/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Heritage
« Reply #859 on: 2011-09-17, 21:29:03 »
A singiel "The Devil's Orchard" jak się okazuje ukazał się fizycznie:

źródło: http://allegro.pl/opeth-the-devil-s-orchard-i1824397826.html
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

In_Prog_We_Trust

  • Posts: 159
  • Karma: +9/-0
  • Gender: Male
Odp: Heritage
« Reply #860 on: 2011-09-17, 22:15:54 »
Heritage - Rysunek.JPG Moje dzieło ;)haha xD

Hieronim_Berbelek

  • Posts: 358
  • Karma: +14/-1
  • Gender: Male
Odp: Heritage
« Reply #861 on: 2011-09-17, 23:54:25 »
Płyta łatwą nie jest. Za pierwszym razem zirytowały mnie przejścia, linie wokalne i lekko się wynudziłem w środkowej części płyty. Ale z każdym przesłuchaniem było i jest lepiej i teraz płyta mnie całkowicie wciągnęła i urzekła. Fantastyczne, wielowymiarowe i wielowątkowe kompozycje, ciekawe aranżacje i (a jednak) dobre linie wokalne. Świetna gra Wiberga (polecam przesłuchanie na słuchawkach i wyłapywanie klawiszowych pejzaży w tle :)), rewelacyjna gra Mendeza i Axe'a - niesamowity feeling i rytmika albumu; oraz dobra robota Akerfeldta i Akessona - genialne partie akustyków i niezłe solówki. Płyta ma klimat i dobrą dynamikę, dzięki zróżnicowaniu poszczególnych kawałków.
Co do samych kompozycji, to moim osobistym faworytem jest "Famine", a zaraz potem cała reszta :P Poważnie, nie znajduję na "Heritage" słabszych momentów. Nawet "Napenthe" i "Folklore", które początkowo do mnie nie trafiły okazały się być świetne. Genialną klamrą są dwa instrumentale - numer tytułowy i "Marrow of the Earth". Są też "Slither" (z genialnym outrem) i "The Lines In My Hand", które mogą być kandydatami na przeboje (w pozytywnym tego słowa znaczeniu).
Jeśli chodzi o inspiracje latami 70, to najbardziej widoczne wydają mi się wpływy Kin Crimson i Camel, a także Jethro Tull (vide imho genialny flet w "Famine"). "Slither" może i jest inspirowany Dio, ale jeśli już to jego okresem z Rainbow, ale ogólnie to najwięcej tu słyszę Opetha. Właśnie tym ten album mnie przekonał - mimo metamorfozy estetycznej i mimo inspiracji Opeth pozostał Opethem. Cały czas, kiedy słucham tego albumu po prostu czuć "to coś", co zawsze czuję na płytach Akerfeldta i spółki.
Mike pokazał, że jest naprawdę dobry w tym co robi i stworzył rewelacyjną płytę, choć na pewno nie wszystkich ona przekona. Być może jest ona najtrudniejszą w dyskografii zespołu, jednak muzyka jest oryginalna i nieszablonowa, a o to w Opeth chodzi. Jestem coraz bardziej na tak i radzę wszystkim, których ten album nie przekonał, żeby dali mu jeszcze jedną-dwie szanse ::wink::
« Last Edit: 2011-09-17, 23:56:43 by Hieronim_Berbelek »
It was me, peering through the looking-glass
Beyond the embrace of Christ
Like the secret face within the tapestry
Like a bird of prey over the crest
And she was swathed in sorrow, as if born within its mask

theatreOfShadows

  • Posts: 1
  • Karma: +0/-0
Odp: Heritage
« Reply #862 on: 2011-09-18, 00:45:56 »
Witam,
Tak sobie czytałem wasze opinie/komentarze i aż musiałem się zarejestrować i wtrącić swoje trzy grosze do dyskusji. Pierwsze co mnie zadziwia to wszechobecna krytyka Watershed (a już nazywanie tej płyty watershit powinno się kwalifikować pod obrazę uczuć religijnych :) ), nie wiem skąd owa krytyka się bierze ale dla mnie jest to jeden z ciekawszych albumów a słuchając Lotus Eater wprost mnie rozpiera energia, chęć wskoczenia w środek pogo i zrobienia niezłej zadymy:) Może jedyne co mnie drażni to zakończenie burden ale da się to przeżyć.

A jeśli chodzi o nową płytę to w jednym w wywiadzie Mikael powiedział, że tworzą muzykę jaką sami chcieliby znaleźć na sklepowej półce, myślę że jest to jedyna słuszna droga artysty – robić to co podpowiada serce, a myślę że ta płyta taka właśnie jest (a już na pewno nie jest płytą komercyjną i zrobioną pod publikę). Dobrze więc że Opeth podąża własną drogą nie wydając płyty będącej kopią lub kompilacją poprzednich dokonać grupy odcinając tym samym kupon od swych dotychczasowych dokonań. A wystarczy spojrzeć na okładki z całej dyskografii by zobaczyć jak ta płyta różni się od poprzednich. Oczywiste i normalne jest, że części się to bardzo nie spodoba inni się na siłę przekonają a jeszcze inni zakochają. Gdzie w tym wszystkim jestem ja? Jeśli kogoś z was to interesuje to jestem jeszcze niesprecyzowany:) na pewno nie będzie to miłość od pierwszego przesłuchania:) A swoją drogą ta ja chyba jestem jakiś dziwny bo już kilka niepochlebnych opinii przeczytałem o Folklore a jest to pieśń która mnie pierwsza urzekła.

Callahan

  • Posts: 2190
  • Karma: +26/-6
  • Gender: Male
  • ?
Odp: Heritage
« Reply #863 on: 2011-09-18, 00:57:38 »
Kilka słów o albumie ze strony Wilsona:

Quote from: Wyspa Jowisza
AP: W sklepach pojawił się najnowszy album Opeth - "Heritage", którego słucham już od jakiegoś czasu. Pierwsze odsłuchanie było dla mnie czymś szokującym. Nie wiedziałem, czy do czynienia mam z dziełem geniuszu czy szalonym wypięciem się na wszystkich fanów Opeth z całego świata. Pojawiają się opinie, że to "już nie Opeth", tylko solowe dzieło Mikaela Åkerfeldta. Pracowałeś przy tym albumie, więc zakładam, że Tobie przypadł do gustu...

Steven Wilson: Oczywiście! Dla mnie nie był tak szokujący, ponieważ znam Mikaela, to jeden z moich najbliższych przyjaciół. Dokładnie wiedziałem, że zrobi taki krok. Chciał stworzyć coś na miarę "Heritage" przez całe swoje życie. Czy to dzieło geniuszu? Czas pokaże! Dla mnie to piękne nagranie, pełne eksperymentów, kreatywności, mroku i właśnie piękna. Naprawdę je kocham, pomijając już fakt, że sam dołożyłem do niego własne pięć groszy. Co do tych głosów, że to solowe dzieło Mikaela - wszystkie albumy Opeth to jego solowe dzieła, Mikael to Opeth, zawsze tak było, nic się nie zmieniło w tej kwestii przy okazji "Heritage". To po prostu inna część jego muzycznej osobowości. Znudziła go metalowa muzyka, potrafię go zrozumieć. Wydaje mi się, że to pierwszy krok w kierunku czegoś nowego, świeżego. Na pewno będzie to ciężkie dla fanów. Niektórzy płytę pokochają, inni znienawidzą i to dzieje się właśnie teraz, na naszych oczach. Powstają dwa wrogie obozy. Myśle, że Mikael wiedział, iż tak się stanie. Podziwiam ludzi, którzy są w stanie postawić wszystko, co zdobyli, wszystkich fanów, na jedną kartę - kartę własnej kreatywności. Najgorszą rzeczą, jaką mógł teraz zrobić Mikael, byłoby nagranie kolejnego, typowego albumu Opeth. A on zaryzykował i, choć nie wszystkim się to spodoba, wspieram go w tym wyborze całym sercem. Za mało jest takich zespołów. Za mało prób tworzenia całkowicie nowego "ja". Wszyscy nagrywają jeden i ten sam album w kółko. Nuda. Potrzeba nam więcej takich ludzi jak Mikael.

AP: Czyli "Heritage" jest dla Ciebie jedną z najlepszych płyt tego roku?

Steven Wilson: Wiesz, pracowałem nad nią, więc moja opinia nie jest do końca obiektywna, ale tak, uważam, że to jedna z najważniejszych rockowych pozycji ostatnich kilkunastu miesięcy. To coś, o czym KAŻDY będzie mówił; nawet jeżeli komuś się całkowicie nie spodoba, i tak będzie o tym mówił.

ŹRÓDŁO

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 6172
  • Karma: +47/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Heritage
« Reply #864 on: 2011-09-18, 08:22:25 »
Kilka słów o albumie ze strony Wilsona:
Quote from: Wyspa Jowisza
Steven Wilson: Oczywiście! Dla mnie nie był tak szokujący, ponieważ znam Mikaela, to jeden z moich najbliższych przyjaciół. Dokładnie wiedziałem, że zrobi taki krok. Chciał stworzyć coś na miarę "Heritage" przez całe swoje życie. Czy to dzieło geniuszu? Czas pokaże! Dla mnie to piękne nagranie, pełne eksperymentów, kreatywności, mroku i właśnie piękna. Naprawdę je kocham, pomijając już fakt, że sam dołożyłem do niego własne pięć groszy. Co do tych głosów, że to solowe dzieło Mikaela - wszystkie albumy Opeth to jego solowe dzieła, Mikael to Opeth, zawsze tak było, nic się nie zmieniło w tej kwestii przy okazji "Heritage"...
Widzę, że Stefanek powiedział mniej więcej to, co ja napisałem kilka postów wyżej. :wink: :)

Pierwsze co mnie zadziwia to wszechobecna krytyka Watershed (a już nazywanie tej płyty watershit powinno się kwalifikować pod obrazę uczuć religijnych :) ), nie wiem skąd owa krytyka się bierze...
Nie jest z tym tak źle, raptem 17% totalnie neguje album. A wracając do "Heritage", mogę rozumieć, rozumiem, że do kogoś album nie trafia, że rozmija się z jego oczekiwaniami, że nie należy do jego muzycznego wszechświata i najzwyczajniej w świecie estetycznie mu nie odpowiada. Rozumiem. Ale argumenty pokroju, że album jest do bani bo nie ma growlu i napierdalania, jak dla mnie są totalnie z czapy. Rozumiem, że brak tych elementów może kogoś drażnić, ale to wcale nie one decydują o wielkości albumu, a zawarta na nim muzyka. Btw. jak chcę posłuchać czegoś bardziej ekstremalnego i z growlem, to puszczam sobie rewelacyjny najnowszy album Vader.
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

minder

  • Master of Disaster
  • Administrator
  • *
  • Posts: 5535
  • Karma: +11/-3
  • Gender: Male
  • Wokół sami lunatycy...
    • mindr.
Odp: Heritage
« Reply #865 on: 2011-09-18, 09:47:28 »
Po kolejnych odsłuchach stwierdzam, że Heritage to jest nowy Morningrise - nagłe przejścia, nadambitny bas itd. :P
True Pagan Winter Crew

Reverie

  • Mourner
  • *
  • Posts: 41
  • Karma: +2/-0
  • Gender: Male
Odp: Heritage
« Reply #866 on: 2011-09-18, 11:42:24 »
Rzadko się zdarza, że słuchając nowego albumu od razu chcę wracać i ponownie słuchać kawałka który właśnie wybrzmiał. Szczerze nie wiem kiedy wysłucham jej jednym ciurkiem. To jak oglądanie ogromnego malowidła w detalach aby po wszystkim spojrzeć z oddali i ujrzeć je w całej krasie....
Na gorąco... Slither - Rainbow czy cuś? ;-)

Współczuję sobie za około dwie godziny, gdy skończę odsłuchiwać ją pierwszy raz... zaskakuje mnie na każdym kroku... ale niesamowicie powalająco...
« Last Edit: 2011-09-18, 11:49:05 by Reverie »

Stansfield

  • Posts: 175
  • Karma: +1/-0
  • Gender: Male
Odp: Heritage
« Reply #867 on: 2011-09-18, 14:01:33 »
Nie jest z tym tak źle, raptem 17% totalnie neguje album. A wracając do "Heritage", mogę rozumieć, rozumiem, że do kogoś album nie trafia, że rozmija się z jego oczekiwaniami, że nie należy do jego muzycznego wszechświata i najzwyczajniej w świecie estetycznie mu nie odpowiada. Rozumiem. Ale argumenty pokroju, że album jest do bani bo nie ma growlu i napierdalania, jak dla mnie są totalnie z czapy. Rozumiem, że brak tych elementów może kogoś drażnić, ale to wcale nie one decydują o wielkości albumu, a zawarta na nim muzyka. Btw. jak chcę posłuchać czegoś bardziej ekstremalnego i z growlem, to puszczam sobie rewelacyjny najnowszy album Vader.

Dokładnie. Już sam fakt, że Hertiage przypomina niektórym Ghost Reveries (m.in. mi) a innym Morningrise, świadczy o tym, że treściowo to nadal jest ten sam Opeth, inne są tylko środki wyrazu. Z tym geniuszem to przesada, bo album wcale nie jest wybitny, ale nie jest też wtórny - coś takiego w żadnym razie nie mogłoby powstać w latach 70., choćby ze względu na samą perkusję (metal udający jazzmana, w tym wypadku wyszło to na plus).
Watershed to może nie jest totalny gniot, ale po jego wydaniu bez żalu opuściłem 2 okazje żeby zobaczyć Opeth na żywo, tymczasem po Heritage następną okazję z pewnością postaram się wykorzystać.
bring our minds together, press them tight

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 6172
  • Karma: +47/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Heritage
« Reply #868 on: 2011-09-18, 15:26:10 »
CD/DVD - obwódka mi się nie podoba...
Byłem dziś w MM i widziałem obie edycje (u mnie w mieście droższe niż na Rock Serwis) i imho ta obwódka bardzo fajnie pasuje do grzbietu i backu digipacka. Trójwymiarowy obrazek klasycznie z grubego tworzywa, przyklejony do okładki (podobno edycja specjalna "AEnema" Tool też tak miała). Natomiast edycja standardowa w stosunku do dwupłytowej, graficznie wydaje się mniej dopracowana. Wszystko to oceniam na podstawie tego co było widać przez zafoliowanie wydawnictw. Zawartość książeczki edycji jednopłytowej wszyscy znamy, bo wyciekła razem z zawartością albumu. Ciekaw jestem czy booklet edycji specjalnej będzie się różnił od zwykłej, ale to już może jutro będę wiedział. :)
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Callahan

  • Posts: 2190
  • Karma: +26/-6
  • Gender: Male
  • ?
Odp: Heritage
« Reply #869 on: 2011-09-18, 15:46:50 »
Ja też byłem dziś w MM, uznałem, że nie mam cierpliwości kombinować z RS i czekać, więc po prostu kupiłem limitowaną edycję za te 6 dych z hakiem.
Digipack wygląda tak jak w limitowanej edycji GR - trzy części, do środkowej przyklejona książeczka, po bokach płyty na plastikowych rozetkach. Książeczka względem skanów z wycieku ma o dwie strony zdjęć więcej, poza tym raczej wszystko to samo. Trójwymiarowy obrazek z przodu wg mnie zbędny, wygląda kiczowato i mi się nie podoba, ale cała reszta miodzio.
Aha, płyta była zapakowana w podwójną folię - na tej drugiej były naklejone wszelkie nalepki, więc po rozpakowaniu płyta pozostaje pozbawiona wszelkich dodatkowych atrakcji w postaci naklejek.
Kolorystycznie to nawet to pasuje do limitowanego Watershed jak tak sobie stoją razem na półce ;)
W tej chwili nie mam za bardzo możliwości, więc słuchanie odkładam na bardziej sprzyjające okoliczności :)

(btw przeżyłem dzisiaj moment słabości, bo w MM masa obniżek - The Fragile NIN za 23zł w grubym podwójnym digi, kilka płyt Radiohead po około 20zł, kilka innych rzeczy też widziałem dość tanio, chętnie bym to wszystko kupił, a tymczasem resztki oszczędności poszły na Opeth)