Author Topic: Fear Of A Blank Planet  (Read 10778 times)

0 Members i 1 Gość przegląda ten wątek.

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 6172
  • Karma: +47/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #60 on: 2007-04-19, 13:39:58 »
clip do "Fear of a Blank Planet"

Edit: o widzę, że już zniknął. Pewnie był za ostry: dzieciaki, gnaty, prochy, multimedia itp.
: Kwiecień 16, 2007, 16:08:27
Paweł Kostrzewa totalnie zjechał "Fear Of A Blank Planet" – absolutnie się z nim nie zgadzam, ale tak to bywa jak ktoś liznął odrobinę niewyszukanego popu i ma się za wielkiego znawcę muzyki.
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Kas

  • Glücksbringerin
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 6610
  • Karma: +14/-1
  • Gender: Female
  • more sweet soul
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #61 on: 2007-04-19, 19:55:51 »
Ja pana Kostrzewe pamietam, jak chwalil "Stupid Dream" i "Lightbulb Sun", wlasciwie to przez jego audycje poznalam PTree... ale cos ten FoaBP jest ciezko strawny, a fani zaslepieni.
Aha, wlasciwie to chcialam dac linka do jeszcze jednej niepochlebnej recenzji, ktora zmiotla mnie z nog: enjoy!
она жует свой орбит без сахара
и вспоминает тех, о ком плакала.
она жует свой орбит без сахара
и ненавидит тех, о ком плакала.

eBAT

  • Guest
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #62 on: 2007-04-19, 21:51:31 »
Fajne, dosyć. I podobne do Deadwing (ale znawca jestem, hehehe) :lol:

benighted

  • Posts: 399
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
    • STILL LIFE
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #63 on: 2007-04-20, 00:56:42 »
Weźcie wszyscy pod uwagę, że PT to już nieco inny zespół począwszy od Deadwing. Przesłuchałem Fear jak dotąd niewiele razy więc nie będę się wymądrzał, ale od razu słychać mainstreamowe podejście do tworzenia muzyki i czy byśmy tego chcieli lub nie, Porki A.D.2007 grają muzykę mniej wymagającą i zdecydowanie łatwiejszą w odbiorze, w której brakuje tej magii sprzed lat, nie mam co do tego absolutnie żadnych wątpliwości. Co nie zmienia faktu, iż niejaki pan Kostrzewa w swojej recenzji , którą przytoczył Jacek pieprzy głupoty jakby Fear był kupą gówna - tak z pewnością nie jest.
True Pagan Winter Crew

Unas

  • Hate, Dominate, Congregate, Eliminate...
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 3730
  • Karma: +15/-0
  • Gender: Male
  • Zajebisty gawron jest zajebisty
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #64 on: 2007-04-20, 10:46:42 »
Dlatego nigdy nie czytam recenzji, chociaż sam je piszę. :lol:
A płytę po prostu lubię i nie zmienię zdania, że jest rewelacyjna. W czym te kawałki są swoją drogą mniej skomplikowane od Radioactive Toy czy Up The Downstair. Też są złożone i ciekawe, mają zwyczajnie inną strukturę. Jakby Porki miały nadac byc trve alternatywą i nagrywac kawałki w stylu Samulel Linton Dawson to ja podziękuję. Bardziej przysypiałem przy części 2 The Sky....
[under construction]

Kas

  • Glücksbringerin
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 6610
  • Karma: +14/-1
  • Gender: Female
  • more sweet soul
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #65 on: 2007-04-20, 10:49:39 »
Hmm... kazdy widzi to, co chce zobaczyc.
Ja tez na razie sie nie wymadrzam, bo malo sluchalam (bo mi ciezko wchodzi, poza "Way Out of Here"), ale tak mysle, ze ludzie sie spodziewali po tym albumie niewiadomo czego, a dostali po prostu plyte z muzyka, moze nie najgorsza, ale najwieksze rozczarowania sa wlasnie wtedy, kiedy oczekiwania zupelnie nie pokrywaja sie z rzeczywistoscia.
она жует свой орбит без сахара
и вспоминает тех, о ком плакала.
она жует свой орбит без сахара
и ненавидит тех, о ком плакала.

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 6172
  • Karma: +47/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #66 on: 2007-04-20, 20:28:56 »
Weźcie wszyscy pod uwagę, że PT to już nieco inny zespół począwszy od Deadwing. Przesłuchałem Fear jak dotąd niewiele razy więc nie będę się wymądrzał, ale od razu słychać mainstreamowe podejście do tworzenia muzyki i czy byśmy tego chcieli lub nie, Porki A.D.2007 grają muzykę mniej wymagającą i zdecydowanie łatwiejszą w odbiorze, w której brakuje tej magii sprzed lat, nie mam co do tego absolutnie żadnych wątpliwości. Co nie zmienia faktu, iż niejaki pan Kostrzewa w swojej recenzji , którą przytoczył Jacek pieprzy głupoty jakby Fear był kupą gówna - tak z pewnością nie jest.
Dla mnie Porki zaczęli tracić magię właściwie już od "Stupid Dream". Fani wychowani na starszej muzie P.Tree zaczęli wtedy zarzucać Stevenowi, że ze swoją twórczością niebezpiecznie zbliżył się do britpopu. I coś jest na rzeczy, bo Steven wspomina ("Teraz Rock" nr 12/2006), że jedną z jego głównych inspiracji w tamtym okresie była m.in. twórczość The Beach Boys. Ale przyznaję, że na każdej z płyt Jeżozwierzy odnajduję coś fenomenalnego i magicznego. Na najnowszym albumie takimi najbardziej magicznymi dla mnie momentami są Anesthetize, My Ashes i Way Out of Here (ten ostatni mógłby być dłuższy w drugiej części - właśnie tu mogło pojawić się więcej tej dawnej nieprzewidywalnej atmosfery). Ale tak jak słusznie zauważył benighted, zespół ma już dawno za sobą niespokojny okres poszukiwań twórczych.
A tak generalnie, to znakomicie słucha mi się tej płyty. Bardzo odpowiada mi jej brzmienie, użycie pewnych barw dzięki czemu chłopaki malują specyficzny nastrój oraz pewna spójność stylistyczna. Czas zweryfikuje, czy nie jest to tylko chwilowe zauroczenie...
« Last Edit: 2007-04-20, 20:33:06 by Jacek »
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

benighted

  • Posts: 399
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
    • STILL LIFE
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #67 on: 2007-04-20, 22:12:13 »

Dla mnie Porki zaczęli tracić magię właściwie już od "Stupid Dream". Fani wychowani na starszej muzie P.Tree zaczęli wtedy zarzucać Stevenowi, że ze swoją twórczością niebezpiecznie zbliżył się do britpopu.
To fakt, od Stupid Dream to wszystko się zaczęło sypać, choć z drugiej strony czym wytłumaczyć fenomen - genialnej w moim mniemaniu -  "Lightbulb Sun"? Mam dziwny sentyment do tej płyty, a taki "Russia on Ice" to dla mnie jeden z najwspanialszych kawałków progresywnych ever...
Na najnowszym albumie takimi najbardziej magicznymi dla mnie momentami są Anesthetize, My Ashes i Way Out of Here (ten ostatni mógłby być dłuższy w drugiej części - właśnie tu mogło pojawić się więcej tej dawnej nieprzewidywalnej atmosfery).
Way Out of Here to chyba najlepszy track z tej płyty. Generalnie muszę się jeszcze z tym albumem przespać, ale niewykluczone, że zmienię swoją dość surową ocenę po jakimś czasie ;)
True Pagan Winter Crew

pawel

  • Posts: 13
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #68 on: 2007-04-26, 11:19:52 »
Jestem dopiero po 3 przesłuchaniach płyty.. Wedlug mnie anesthetize powinni podzielić na 2 części, ale piosenka genialna :lol:.. Pozatym bardzo lubię Way Out of Here i Sentimental.. To tyle jak narazie :P

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 6172
  • Karma: +47/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #69 on: 2007-04-27, 12:48:11 »
Clip do "Fear of a Blank Palnet" jest już oficjalnie dostępny.
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

arktyczna małpa19

  • Ograniczone prawa
  • Posts: 138
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Female
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #70 on: 2007-04-27, 13:49:01 »
Płyta jest naprawdę świetna. Każdy dzwięki, każdy utwór jest fanastyczny.
Jedna z najpiekniejszych płyt jakie w życiu słyszałam ( nie mowiąc o PRR). Być moze przesadzam, ale takie są moje odczucia.
Najbardziej mi się podoba przepiękna piosenka My Ashes i Sleep Together. Refren i finał Sleep Together zawsze daję niemal na cały regulator.
Jest również na tej płycie bardzo ostry utwór, którego po prostu nie mogę słuchać, bo (jak ja to mówię) wieża wybucha.
Na i ta okładka! Równie piekna jak sama płyta. Nawet mam te oczy na pulpicie. Moj Tato mowi zebym zmieniła tapetę, bo on się tych oczu boi...
Nie załuję kasy, którą wydałam na tą płytę i bardzo się cieszę, że poznałam ten zespoł.

Blek

  • Posts: 1459
  • Karma: +6/-1
  • Gender: Male
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #71 on: 2007-04-28, 14:41:54 »
Quote
o fakt, od Stupid Dream to wszystko się zaczęło sypać, choć z drugiej strony czym wytłumaczyć fenomen - genialnej w moim mniemaniu -  "Lightbulb Sun"? Mam dziwny sentyment do tej płyty, a taki "Russia on Ice" to dla mnie jeden z najwspanialszych kawałków progresywnych ever...

Mam dokładnie tak samo.

'Fear of A Blank Planet' w skali dziesięciopunktowej oceniłbym na jakieś 6-7. Zasadnicza sprawa, która mi sienie podoba (pewnie się zdziwicie) - za ostro grają. Ja naprawdę nie chcę, żeby z PT robił się progresywny metal. A tutaj co chwilę słychać stopę, riffy są chyba jeszcze cięższe niż na 'Deadwing' i ogólnie wolałbym, żeby PT zostali na poziomie 'Lightbulb Sun' (pod względem "ostrości" grania)

Pierwszy utwór, mimo tego, że dość ostry, jak na nich podoba mi się. IMO daję trochę powera, jest całkiem fajny. 'My Ashes' - niebardzo. Równie dobrze ten utwór mógłby się znaleźć na albumach Blackfield. Z 'Anesthesize' podoba mi się fragment od dwunastej minuty do końca - gdy grają lżej. Gdyby cały album utrzymany był w tym tonie (szczególnie te klawisze około szesnasej minuty!) byłbym bardzo uszczęśliwiony. Dwa ostatnie utwory niezbyt mi się podobają.

Ogólnie odczuwam chyba przewilsonowienie - na początku roku 'Blackfield II', potem sporo słuchałem dvd 'Arriving Somewhere...', teraz jeszcze 'Fear of A Blank Planet'.

Może zmienię podejście do płyty po paru miesiącach (do 'The Power To Believe' King Crison przekonałem się po dwóch latach chyba), ale jak na razie - podziękuję.

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 6172
  • Karma: +47/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #72 on: 2007-05-03, 17:18:16 »
"Fear of a Blank Planet" został płytą miesiąca "Teraz Rock" – recnzja:
Album roku? Sześć wspaniałych, wyrafinowanych utworów, rozbudowana, błyskotliwa warstwa literacka, a wśród wykonawców takie znakomitości, jak Robert Fripp z King Crimson i Alex Lifeson z Rush. Ta płyta to swoiste Opus perfectum et absolutum... Steven Wilson ma prostą receptę na sukces: Rób swoje, bo to jedyna szansa na długotrwałą karierę. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Ale każda kolejna płyta Porcupine Tree dowodzi, że w tym plastikowym świecie można pozostać wiernym swoim muzycznym ideałom i równocześnie osiągać sukcesy. O ironio! Najnowsza płyta Jeżozwierzy w warstwie literackiej stanowi refleksję nad otaczającą nas rzeczywistością. Dotyczy zagubienia młodych ludzi wśród pokus, jakie podsuwa nowoczesna technologia z Internetem, iPodami, grami video i telefonami komórkowymi na czele. Dokąd zaprowadzi nas ten postęp? Jakie skutki mogą mieć nasze złe wybory? Album składa się z utworów, tworzących spójną i przemyślaną w każdym szczególe całość. Zacznijmy od tytułowego Fear Of A Blank Planet. Wciągający złowieszczym klimatem i transową aurą, wydaje się wyrastać z mocniejszych heavymetalowych brzmień zapoczątkowanych na płycie "In Absentia". Kolejny na płycie, prawdziwie poruszający My Ashes to znowu powrót do czasów "Stupid Dream" czy "Lightbutb Sun", zaczyna się tajemniczo od motywu przypominającego wstęp do niedawno wydanego DVD, współbrzmienia fortepianu kojarzą się z Piano Lessons, zaś symfoniczne brzmienia w refrenie przywołują klimat Blackfield. Nostalgicznych momentów jest tutaj zdecydowanie więcej, np. Sentimental iskrzący milionami brzmieniowych odcieni i zawierający wyjęte jakby z utworu Trains ("In Absenda") zakończenie. Najbardziej poruszył mnie stopniowo rozwijający się Way Out Of Here z majestatycznym refrenem, pełnym szczerego bólu, oraz piękną solówką gitarową i soundscapes Roberta Frippa. Jedyne, co w tym utworze do mnie nie trafia, to ciężki heavymetalowy odcinek, który sprawia wrażenie wciśniętego trochę na siłę. Skoro miała to być jedna z najambitniejszych płyt, nie mogło również zabraknąć wielkiej formy: Anesthetize. Stopniowo narastająca, zawiera piękne wielogłosowe wokalizy, wspaniałą,  wyróżniającą się na całym albumie solówkę gitarową Alexa Lifesona oraz najmocniejsze w twórczości zespołu, ekstremalnie heavymetalowe fragmenty. W zamykającym longplay Sleep Together odnajdziemy nawiązania do Come Together The Beatles, wpływy orientalne oraz dotychczas niespotykane u Porcupine Tree smyczki o jazzowym odcieniu. Nie ma na nowej płycie zespołu rewolucji stylistycznych, jest rewelacyjna muzyka łącząca w sobie to, co w jego dotychczasowej twórczości najbardziej smakowite. (Bartłomiej Gajda, 4,5/5, TR 5/2007)
« Last Edit: 2007-05-03, 17:21:35 by Jacek »
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

arktyczna małpa19

  • Ograniczone prawa
  • Posts: 138
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Female
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #73 on: 2007-05-06, 18:43:56 »
Ludzie! Ilez mozna gadac wciąz o tej samej płycie! Posłuchaliście jej sobie, napisaliście recenzje i dajcie juz spokoj! Pogadajmy o innych płytach!

P.S Myslałam ze płytą miesiąca zostanie nowy album AM, bo tak o nich ostatnio głośno na całym świecie. A tu niespodzianka! :shock:

aibrean

  • Przyjaciel forum
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 2102
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Female
  • nr 932
Odp: Fear Of A Blank Planet
« Reply #74 on: 2007-05-06, 18:53:52 »
Ludzie! Ilez mozna gadac wciąz o tej samej płycie! Posłuchaliście jej sobie, napisaliście recenzje i dajcie juz spokoj! Pogadajmy o innych płytach!

wierz mi, o dobrych płytach można bez końca :P a jeśli chcesz pogadać o innych płytach (płytach PT, jak się domyślam), to możesz to przecież zrobić w którymś z tematów w tym dziale względnie założyć nowy :)
Every day is a battle to get up
Every day I put on a smile and every day it wears off
Every day I feel like telling the same people to shut up
Oh, it's so tough to love with no love

 

lofty-success