Mourner's Corner
2010-09-07, 22:20:24 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Prosimy nie karmić trolli!
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 5 6 [7]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Peter Lindgren opuścił Opeth!  (Przeczytany 14213 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
minder
Master of Disaster
Administrator
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 5417


Wokół sami lunatycy...


WWW
« Odpowiedz #90 : 2008-12-13, 14:46:25 »

Jak dla mnie cała sprawa jest bardzo grubymi nićmi szyta. Peter grał w Opeth od początku. Na każdym albumie dokładał własny materiał - przynajmniej solówki. Nikt mi nie wmówi, że solówki Petera wymyślał Mikael, bo mają one inny styl. Do tego wszystkie są grane "rozcapierzoną łapą" - ulubionym stylem Petera i już choćby Akesson na koncertach mia "drobne" kłopoty z takim graniem, bo jest przyzwyczajony do "ciasnego chwytu". W związku z tym śmiem twierdzić, że wszystkie swoje solówki Peter wymyślał osobiście. Jakoś nie wydają mi się one kulawe, więc to, co Peter rzekomo pokazał Mike'owi przed nagrywaniem Watershed też nie mogło być taką żenadą, jak to Mike przedstawia. Poza tym nawet gdyby chodziło o brak kreatywności - to czy to jest powód do opuszczenia zespołu / wyrzucaniu długoletniego członka? No chyba nie. Skoro rzekomo Peter od samego początku polegał na talencie Mike'a, to dlaczego tak nagle stało się to problemem? Przecież przez te wszystkie lata doskonale się dogadywali i, jak już wspominałem, Peter wrzucał całkiem sporo swoich smakowitych zagrywek. Może Mike zazdrościł Peterowi uwielbienia fanów i postanowił pozbyć się konkurencji? Think Słabe, wiem.
Zapisane

True Pagan Winter Crew
Luksor
Mourner
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4162


Phantom of the Opera


« Odpowiedz #91 : 2008-12-13, 15:03:02 »

Powtórzę, niepotrzebnie to wszystko jest rozgrzebywane i to przez samego Mike'a też. Confused Peter najprawdopodobniej był skrajnie wyczerpany intensywnym koncertowaniem i zapragnął wyciszenia i życia rodzinnego, bo taką ma zapewne naturę. Jak on się teraz z tym czuje, trudno powiedzieć, bo "pary z ust nie puścił", ale myślę, że jednak trochę żałuje... No chyba, że pojawiła się jakaś głęboka uraza i niechęć między muzykami nie do pokonania.
« Ostatnia zmiana: 2008-12-13, 15:11:59 wysłane przez Luksor » Zapisane

Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind
Blek

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1398


optymista! | tea addict


« Odpowiedz #92 : 2008-12-13, 15:05:06 »

A ja się zgadzam z minderem i też wietrzę teorię spiskową. Taki nagły brak kreatywności, nagły brak chęci do grania, nagłe odejście/wyrzucenie.
Zapisane

Ciężkie czasy dla marzycieli...

"Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie."


Recenzje filmów
Luksor
Mourner
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4162


Phantom of the Opera


« Odpowiedz #93 : 2008-12-13, 15:10:06 »

Póki co to nigdzie nie doczytałem, że Peter został wyrzucony z zespołu, ale może coś źle zrozumiałem... Pamiętam jak mi niegdyś tam nie szło na pierwszym roku studiów i miałem ich serdecznie dość. Marzyłem o ucieczce... A potem gdy utraciłem kontakt z uczelnią, zacząłem odczuwać tęsknotę... Dlatego jestem w stanie zrozumieć i uwierzyć w podawany pierwotnie przez Petera brak entuzjazmu do dalszego muzykowania w Opeth. Zresztą identycznie było chyba z Brucem Dickinsonem, gdy opuścił Iron Maiden - był zmęczony zespołem i zapragnął czegoś innego.
Zapisane

Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind
minder
Master of Disaster
Administrator
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 5417


Wokół sami lunatycy...


WWW
« Odpowiedz #94 : 2008-12-13, 15:17:37 »

Ja tylko mam nadzieję, że jak Peter już nacieszy się rodziną i pracą informatyka, to zajrzy do jakiegoś zaprzyjaźnionego studia i nagra materiał na jakiś Peter Lindgren Project. I wtedy się okaże jaką to chałę pokazał Mikaelowi Razz Byłby to idealny scenariusz rodem z ery progrocka, kiedy to grupy obrastały w legendę, rozpadały się, łączyły w supergrupy, każdy z muzyków tworzył jakieś własne side-projecty, potem grupa powracała w starym składzie i znów wgniatała wszystkich ze zdwojoną siłą

Przypominają się historie choćby Yes, King Crimson, Genesis i innych. Z Yesów odszedł przecież współzałożyciel i wokalista (na szczęście na czas jednego albumu) - Jon Anderson. Stworzył solowy projekt, grał z Vangelisem i wrócił do zespołu. W momencie największych triumfów Yes, odszedł z zespołu doskonały bębniarz Bill Bruford, który od tamtej pory działa w King Crimson. I wszystko jakoś dobrze się potoczyło Smile (Jedynym stałym członkiem zespołu jest basista Chris Squire Razz)
« Ostatnia zmiana: 2008-12-13, 15:25:24 wysłane przez minder » Zapisane

True Pagan Winter Crew
Luksor
Mourner
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4162


Phantom of the Opera


« Odpowiedz #95 : 2008-12-13, 15:24:47 »

Życzę Peterowi jak najlepiej (sukcesów artystycznych i osobistych) i oby nie skończył (ani nigdy nie zbliżył się do takiego stanu) jak nieszczęsny Brian Jones, który w pewnym momencie zaczął odczuwać brak więzi i zrozumienia z Keithem Richardsem i Mickiem Jaggerem i opuścił The Rolling Stones...
Zapisane

Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind
minder
Master of Disaster
Administrator
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 5417


Wokół sami lunatycy...


WWW
« Odpowiedz #96 : 2008-12-13, 15:50:55 »

Aha, jeszcze jedna rzecz. Pamiętacie jak Lopez opuścił zespół? Też była wielka tajemnica, a Mike opowiadał, że i tak to on pisał wszystkie partie perkusji.
Zapisane

True Pagan Winter Crew
Luksor
Mourner
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4162


Phantom of the Opera


« Odpowiedz #97 : 2008-12-13, 15:57:54 »

W podobnym tonie wypowiadał się o DeFarfalli:
No to jeszcze raz zajrzyjmy do miesięcznika "Morbid Noizz" z 1998 roku i oddajmy w tej sprawie głos Mikaelowi:
Z Johanem było coraz trudniej się dogadać. Wciąż żądał pieniędzy za muzykę, której nigdy nie pisał. Próbował być bossem w zespole, chociaż nie wnosił do niego absolutnie nic wartościowego. On nie pisał nawet swoich partii basu, ja robiłem to za niego! W związku z tym musiał odejść.
Zapisane

Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind
VoiceOfCommonSense

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 802


Beware of a sharp-edged weapon called human being!


WWW
« Odpowiedz #98 : 2008-12-13, 16:10:15 »

A to cfaniak z tego Mike'a Razz
Zapisane

minder
Master of Disaster
Administrator
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 5417


Wokół sami lunatycy...


WWW
« Odpowiedz #99 : 2008-12-13, 16:21:50 »

No i wszystko jasne. Unikalne partie basu DeFarfalli okraszone bardzo specyficznym stylem to było dzieło Mike'a! A ten zbój Mendez widocznie sam pisze zamiast słuchać szefa. Ale przynajmniej dzięki temu utrzyma się w zespole. Rolling Eyes
Zapisane

True Pagan Winter Crew
Strony: 1 ... 5 6 [7]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!