Mourner's Corner
2010-09-10, 23:51:32 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Prosimy nie karmić trolli!
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 11   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wrażenia sprzed, w trakcie i po koncercie Opeth w Warszawie  (Przeczytany 8822 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Unas
Hate, Dominate, Congregate, Eliminate...
Global Moderathor
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3414


Złota Rybka


« : 2009-03-22, 01:14:59 »

Zacząłem nowy wątek z jednej przyczyny. Tamten dotyczył głównie przygotowań, dyskusji nad tym jak będzie wyglądał koncert i kwestiami technicznymi. Tutaj chciałem abyście podzielili się wrażenie, a mniemam że będę one dotyczyć nie tylko samego występu, ale wszelkich tych wspólnych, radosnych zdarzeń, które temu towarzyszyły.

Koncert i okolice obfitowały nam w dziwne wydarzenia jest więc o czym pisać. Chciałem dodać tylko, że raduję się niezmiernie z poznania was wszystkich osobiści i sądzę, że bawiliście się doskonale dalej do białego rana, po moim wyjściu!

A więc do dzieła. Smile
Zapisane

"And after a while you realise that time flies. And the best thing that you could do, it's take whatever comes to you. Cause time flies..."
minder
Master of Disaster
Administrator
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 5417


Wokół sami lunatycy...


WWW
« Odpowiedz #1 : 2009-03-22, 04:55:31 »

Wpisujcie swoje wrażenia po koncercie Very Happy

Moje są takie:
Absolutnie najlepsza była publiczność. Widziałem już trochę koncertów Opeth i jestem pewny, że jeszcze nigdy nie mieli takiego przyjęcia. Coś pięknego!
Kolejny plus to wentylacja w czasie koncertu.
Nagłośnienie było adekwatne. Oczywiście początek nieco przesterowany, ale potem szybko poprawili.
Zespół zaczął punktualnie - tego też jeszcze nie widziałem.

Jedyny minus: fatalny kontakt z organizatorem, przez co nie udało się zdobyć akredytacji.

EDIT:
Heh, Unas mnie ubiegł Wink

Dodam jeszcze jedną rzecz: doszedł do skutku największy ever zlot forum. Spotkało się łącznie ponad 20 osób Very Happy
« Ostatnia zmiana: 2009-03-22, 05:00:45 wysłane przez minder » Zapisane

True Pagan Winter Crew
PePe

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 65


life for sound


WWW
« Odpowiedz #2 : 2009-03-22, 09:26:33 »

Na szczegółowe refleksje odnośnie koncertu, przyjdzie czas jak się wyśpię. Póki co, jestem po 8,5h drogi w pociągu (Wroc-Wawa: 5,5h; Wawa-Wroc: 8,5h - PKP - pieknie k***a pieknie...) i nie myślę zbyt jasno. Straciłem właśnie swoje Opethowe dziewictwo i już mam ochotę na więcej. Było bombowo, setlista ok, zabrakło mi tylko Bleak'a. The night and silent water wymiata, instrumentalne przerywniki tylko pokazały wirtuozerię chłopaków. Generalnie: miazga dupy.
Kto uważa, że nagłośnienie było OKa, najwidoczniej nie stał z tyłu. Tutaj momentami brzmiało to wszystko przeraźliwie. Ludzie, któych poznaliśmy w ciapągu do Wawy byli pod scenia i po koncercie uraczyli nas stwierdzeniem: dobre nagłośnienie. Wychodzi na to, że tylko z tyłu brzmiało to wręcz fatalnie momentami.

Oby chopaky zobaczyli, że w Polandii jest głód na Opeth. Chyba warto będzie puścić w niepamięć poprzednie wydarzenia, na rzecz takich koncertów jak ten dzisiejszej nocy.
(komp out -> prysznic -> lodówka -> łóżko)
Zapisane

Why can we not be sober?
http://www.lastfm.pl/user/PePeush
Luksor
Mourner
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4174


Phantom of the Opera


« Odpowiedz #3 : 2009-03-22, 10:09:16 »

Jestem już w domu i czuję się jak z krzyża zdjęty. Jak odeśpię i pozbieram myśli, to może napiszę coś jeszcze od siebie. Generalnie, koncert wymiótł. Staliśmy prawie przy barierkach, vis a vis Akessona, więc wszystko świetnie widzieliśmy - dźwięk dla mnie był bez zarzutu. Co tu jeszcze napisać, tyle tego było... chóralne "sto lat" i Drapery Falls oraz totalne oddanie publiki. No i najważniejsze - fantastycznym przeżyciem było wszystkich Was poznać. Smile Anka dzięki za wszystko, ten after był strzałem w dziesiątkę. Smile W głowie kotłuje się tyle pozytywnych przeżyć... idę spać. Cool
Zapisane

Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind
grzes227

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 97



« Odpowiedz #4 : 2009-03-22, 11:07:19 »

Według mnie było super Very Happy Miejsca zajebiste (Góra, balkon obok sceny, może mnie ktoś widział?Very Happy)... Wszystko super... Byłem nawet na scenie po koncercie, udało mi się dorwać pałkę do perkusji...
Zapisane

In the rays of the sun I am longing for the darkness...
adambrut

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 5


« Odpowiedz #5 : 2009-03-22, 12:04:22 »

Wielkim fanem Opeth'u stałem się już w wieku 10 lat i od razu marzyłem o pójściu na koncert Smile Cóż, marzenia się spełniają, nawet jeśli po 6 latach Smile

Mam nadzieję że po takim przyjęciu Mikael zdecyduje się odwiedzić Polskich fanów ponownie.

Jeśli nic nie pomyliłem, setlista była taka:
1. Heir Apparent
2. Ghost of Perdition
3. Godhead's Lament
4. The Leper Affinity
5. Credence
6. Hessian Peel
7. Closure
8. The Night and the Silent Water
9. The Lotus Eater
10.(bonus na "we want more" poprzedzony solówką Axenrota i Åkessona)Deliverance

Na Youtube są już pierwsze nagrania

Dłuuugo będę to pamiętał. Dzięki!


~k.: poprawiłam linka; czytać to na przyszłość Wink
Setlista nie pokrywa się ze stanem faktycznym /M
EDIT: Już się pokrywa, poprawiłem Smile
« Ostatnia zmiana: 2009-04-08, 21:33:41 wysłane przez adambrut » Zapisane
grzes227

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 97



« Odpowiedz #6 : 2009-03-22, 13:20:38 »

Wielkim fanem Opeth'u stałem się już w wieku 10 lat i od razu marzyłem o pójściu na koncert Smile
Ja mam 14(tak wiem, łamie regulamin, muszę mieć 15...)Very Happy
Właściwie, to chyba byłem jedynym <18 na koncercie...
@edit... Gdzieś mam zdjęcie listy(leżała sobie, widziałem z góry...)
Zapisane

In the rays of the sun I am longing for the darkness...
:Wreath:

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1098



« Odpowiedz #7 : 2009-03-22, 13:32:55 »

Jeśli nic nie pomyliłem, setlista była taka:
1. Heir Apparent
2. Ghost of Perdition
3. The Leper Affinity
4. The Baying Of The Hounds
5. Credence
6. Hessian Peel
7. Closure
8. The Night and the Silent Water
9. The Lotus Eater
10.(bonus na "we want more" poprzedzony solówką Axenrota i Åkessona)Deliverance

nie to, że ten tego, ale nie pamiętam żadnego Baying of The Hounds, pamiętam za to Godhead's Lament - zresztą jeden z najjaśniejszych punktów w i tak jasnej setliście Wink

wspaniaaaały koncert, idealny pod względem długości, może jeszcze tylko jednego bisa zabrakło.. oby więcej takich okazji Smile

aha, no i jeszcze byłem pod wielkim wrażeniem Fredrika - zwłaszcza jego umiejętności wokalnych.. jak dotąd Per cicho cośtam jęczał z tyłu, że w ogóle ledwo było słychać a tu Fredrik okazuje się idealnym dopełnieniem Mike'a.. szczególnie Lotus Eater mnie powalił pod tym względem
« Ostatnia zmiana: 2009-03-22, 13:38:27 wysłane przez :Wreath: » Zapisane

Backbone

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 501



WWW
« Odpowiedz #8 : 2009-03-22, 14:08:36 »

Zajebisty show, dopiero wstalem Razz
Zapisane
Czarna

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5614


~SuczAnka~


« Odpowiedz #9 : 2009-03-22, 15:07:07 »

Dodam jeszcze jedną rzecz: doszedł do skutku największy ever zlot forum. Spotkało się łącznie ponad 20 osób Very Happy
Najwięcej dostępnych użytkowników online Very Happy

Setlistę to my znaliśmy przed koncertem Razz A nagłośnienie było super w trzecim rzędzie... Tylko żałuję, że solo na basie nie było Sad  I Deliverance - muzyczny orgazm... Staliśmy z przodu przed Frederikiem, jakieś 3 metry od niego i 5 od Mikaela. słychać było świetnie i jeszcze lepiej widać wszystko... łącznie z majtkami w gwiazdki Mikaela  mrgreen
Przyjęcie było świetne, a szczęście Mike nie puszczał żenujących żartów prowadzącego, za to miał dobry kontakt z publicznością. Chyba naprawdę podobała im się publika, mam nadzieję, że przyjadą ej, to dopiero za rok, a może zechcą nakręcić u nas jakieś dvd  Cool
Tylko ścisk straszny, mnóstwo ludzi... Stałam dziwnie wygięta i przez większość koncertu mogłam ruszać tylko głową i szyją... A propos -> Callahan, jak tam Twoja szyja?  Shocked Nieźle wywijałeś Razz
Mogli zagrać jeszcze jednego bisa, nooo... Sad

A w ogóle to kanapki z użytkowników były najlepsze, rób kanapki, goddamnit! -> kanapka z masłem ożehowym!
I after też był fajny... Tylko zastanawiam się, gdzie niektórzy użyszkodnicy poznikali... Masster, gdzie Cię wcięło? 
Miło było poznać tych, których wcześniej nie spotkałam, i ponownie widzieć tych, których już znałam. Dziękuję Jackowi, Kekkai i chłopakom za cierpliwe znoszenie mojego towarzystwa przed i w trakcie koncertu i w ogóle wszystkim, bez których ten dzień nie byłby taki sam... Mam nadzieję, że dojechaliście cali i zdrowi i że będziecie wspominać ten dzień równie miło jak ja... (i opowiadać wnukom, hue hue...  Twisted Evil)

Aha, i jeszcze: jeśli czujesz jakąś rękę na swoim tyłku, to nie podniecaj się... to tylko moja torebka...  Twisted Evil
« Ostatnia zmiana: 2009-03-22, 15:31:27 wysłane przez Czarna » Zapisane

...come and play with me!
Kas
Glücksbringerin
Global Moderathor
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6046


каменное сердце


« Odpowiedz #10 : 2009-03-22, 15:26:08 »

Właśnie wstałam... Razz

Ogólnie fajnie, chociaż jest się do czego przyczepić, ot, choćby:
Kto uważa, że nagłośnienie było OKa, najwidoczniej nie stał z tyłu.
stałam z przodu i też można było sobie życzyć lepszego. Chociaż generalnie nie było źle, jak się komuś w ogóle nie podobało, to zazdroszczę; widocznie do tej pory bywał na gigach z idealnym nagłośnieniem.
Plusów jest mimo wszystko więcej, tak jak sobie pomyślę i pominę moje zdolności do czepiania się wszystkiego. (No i można było się przytulać do obcych ludzi, a oni nic na to nie mówili ;P)

Kolejny plus to wentylacja w czasie koncertu.
A była? Surprised

Afterparty też fajne, miło było poznać tych z Was, których jeszcze nie znałam i zobaczyć się z już znanymi (poważnie, tym razem to nie ironia i nie absurdalny humor).
Aha, no i ten topic wyjaśnia, czemu Unas wyszedł tak wcześnie... Razz
Zapisane

always fighting on both sides
Unas
Hate, Dominate, Congregate, Eliminate...
Global Moderathor
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3414


Złota Rybka


« Odpowiedz #11 : 2009-03-22, 15:49:02 »

Nie oto chodzi, po prostu muszę swoje obowiązki traktować poważnie i tak jestem za leniwy.

Na dobry początek to pozdrawiam całą ekipę. Z Miladem jak zwykle mieliśmy odpowiednie jazdy:

Drony w kredensie albo Night and The Silent Opeth. Razz

Ogólnie mam nieuporządkowany bałagan w głowie, ale fear not. Będzie opis i wrażenie jak trzeba. mrgreen
Zapisane

"And after a while you realise that time flies. And the best thing that you could do, it's take whatever comes to you. Cause time flies..."
Czarna

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5614


~SuczAnka~


« Odpowiedz #12 : 2009-03-22, 15:50:35 »

Drony w kredensie albo Night and The Silent Opeth. Razz
Ej, a niektórzy śpią z ręką w kredensie...  Twisted Evil mrgreen
Zapisane

...come and play with me!
Luksor
Mourner
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4174


Phantom of the Opera


« Odpowiedz #13 : 2009-03-22, 16:08:44 »

Pomału się budzę.

Miło było poznać tych, których wcześniej nie spotkałam, i ponownie widzieć tych, których już znałam. Dziękuję Jackowi, Kekkai i chłopakom za cierpliwe znoszenie mojego towarzystwa przed i w trakcie koncertu i w ogóle wszystkim, bez których ten dzień nie byłby taki sam...
Ej no Czarna było super i jeszcze raz dzięki ogromne, za poświęcony nam czas i zorganizowanie aftera i w ogóle, że byłaś z nami. To ja mogę mieć nadzieję, że się nie wygłupiłem gdzieś tam i nie zamęczyłem swoją osobą innych... No to jak wspominamy, to już przed koncertem w naszej grupce pod sceną była świetna atmosfera i używaliśmy sobie do woli, jak np. to że Opeth ma zagrać tego wieczoru Coil i Mike grzecznościowo do wykonania partii żeńskiej zaprosił Dodę... mrgreen Ech wspomnień jest cała mas i póki co wszystko się jeszcze kotłuje w człowieku...
Zapisane

Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind
Opeth_any

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 83


To Bid You Farewell


WWW
« Odpowiedz #14 : 2009-03-22, 16:18:29 »

było nieziemsko ! choć żałuje że moje spotkanie z forumowiczami nie doszło do skutku... jednak kilka spraw sie na to złożyło
mam nadzieje że będzie jeszcze okazja:)
ogólnie dopiero co wróciłem - wrażenia niesamowite jak i zmęczenie także,. dlatego teraz kimono:)

EDIT :
aha, no i jeszcze byłem pod wielkim wrażeniem Fredrika - zwłaszcza jego umiejętności wokalnych.. jak dotąd Per cicho cośtam jęczał z tyłu, że w ogóle ledwo było słychać a tu Fredrik okazuje się idealnym dopełnieniem Mike'a.. szczególnie Lotus Eater mnie powalił pod tym względem

Też byłem mile zaskoczony:)

więcej wrażeń jak się porządnie wyśpię Razz
« Ostatnia zmiana: 2009-03-22, 16:50:02 wysłane przez Opeth_any » Zapisane

...Over troubled waters memories soar
Endlessly, searching night and day
The moonlight caresses a lonely hill
With the calmness of a whisper...
Strony: [1] 2 3 ... 11   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!