Mourner's Corner
2010-09-11, 00:57:04 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Można już zamawiać koszulki promujące Mourner's Corner.
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 ... 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Edycja specjalna "Blackwater Park" CD/DVD  (Przeczytany 4121 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Callahan

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1575


?


« Odpowiedz #15 : 2010-02-11, 16:42:55 »

Świetna! Very Happy Zaryzykowałbym, że lepsza od oryginału. Strasznie narobiło mi to apetytu na resztę grafik mrgreen No i na samą płytę. Do marca już niedaleko. Very Happy
Bardzo liczę, że kiedyś cały rządek takich wydań będzie stał na półce. Jak dla mnie następne mogłoby być Morningrise albo Deliverance.
Zapisane

VoiceOfCommonSense

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 807


Beware of a sharp-edged weapon called human being!


WWW
« Odpowiedz #16 : 2010-02-11, 21:31:03 »

A jak dla mnie to niech sie paluja z tymi reedycjami. Wiadomo, ze kazdy fan i tak ma juz dane albumy na polce, wiec moim zdaniem to jest czysty skok na kase.
Zapisane

Callahan

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1575


?


« Odpowiedz #17 : 2010-02-11, 21:43:27 »

Wiadomo, ze kazdy fan i tak ma juz dane albumy na polce
Bardzo ryzykowne stwierdzenie
Zapisane

Blek

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1401


optymista! | tea addict


« Odpowiedz #18 : 2010-02-11, 22:32:16 »

wiec moim zdaniem to jest czysty skok na kase.
Bardzo trafne stwierdzenie 
Zapisane

Ciężkie czasy dla marzycieli...

"Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie."


Recenzje filmów
Luksor
Mourner
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4174


Phantom of the Opera


« Odpowiedz #19 : 2010-02-11, 23:19:30 »

wiec moim zdaniem to jest czysty skok na kase.
Bardzo trafne stwierdzenie  
W pewnym sensie zapewne tak, ale generalnie ta edycja, podobnie jak dwupłytowe SL, przygotowana została dla koneserów poszukujących nowych doznań estetycznych związanych z ukochaną muzą w formacie 5.1 (czy jak to jest opisane w tych ofertach 5.0, ale podejrzewam, że to jest zwykły błąd, chochlik). Przy okazji fajnie, że dostajemy zupełnie nowy i poszerzony artwork* - podejrzewam, że w związku z tą nową edycją BWP, obok opublikowanej już grafiki frontu okładki, otrzymamy jeszcze przynajmniej dziewięć nowych ilustracji (na tył wydawnictwa oraz po jednej dla każdej z ośmiu kompozycji) i być może jeszcze coś pod przezroczyste rozetki.
_____________________________
*przykładowo dwupłytowa edycja specjalna "Lightbulb Sun" Porków wyszła z tą samą pierwotną okładką
Zapisane

Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind
VoiceOfCommonSense

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 807


Beware of a sharp-edged weapon called human being!


WWW
« Odpowiedz #20 : 2010-02-12, 00:08:01 »

No ja to widze jednak nieco inaczej i - po raz kolejny - czuje sie oszukany przez Opeth...

Mike: Hey guys, potrzebuje kasy na 80-plytowa kolekcje winyli The Beatles...
Fredrik: Moze wydamy jakas reedycje?
Mike: Good idea. Ktory album przyniosl nam najwieksza popularnosc?
Mendez: "Blackwater Park"
Mike: Ok, to zrobimy tak - trzasniemy caly album w 5.1, Travis wygrzebie cos z teczki i walnie jakiegos fajnego upgrade'a do okladki i juz! Wszyscy beda zadowoleni!
Axe: No wiesz, nowi fani moze na to pojda, ale starzy raczej nie. Przeciez i tak maja juz 'BWP' na polce...
Mike: Racja. Wiecie co, to moze dorzucimy do tego wszystkiego jeszcze DVD. Maniaxx lubia taki stuff, wiec na pewno nawet ci, ktorzy juz maja 'BWP', poleca do sklepow. Yeah!


Takie zagrywki to juz, jak wiecie, nie pierwszy raz Opeth nam funduje. I nawet nie mam tu na mysli reedycji 'Still Life'. Pamietacie co sie stalo w rok po wydaniu 'Ghost Reveries'?

Wiadomo, jak kazdy maniak Opeth polecialem po 'GR' w dzien premiery (koniec sierpnia 2005) i przez najblizsze pol roku nie wyciagalem plyty z odtwarzacza. Niestety juz w pazdzierniku 2006 na rynku pojawila sie reedycja plyty wzbogacona o DVD, mix 5.1 'GR', klip 'The Grand Conjuration', cover Deep Purple i bog wie co jeszcze. Poczulem sie wtedy totalnie oszukany przez zespol. 

Juz myslalem, ze wydajac 'Watershed' w dwoch wersjach (ta z DVD i bez - naturalnie jako maniak wybralem ta poszerzona) chlopaki poszly po rozum do glowy i przestali dymac najwierniejszych fanow... Ale widze, ze sie mylilem.

PS: Przy nastepnym albumie Opeth powaznie sie zastanowie, czy go w ogole kupowac. No bo po co wydawac kase na cos, co za pol roku pojawi sie w jeszcze lepszej i wypasionej wersji?

PS2: Ciekaw jestem czy ktos podziela moj poglada w tej sprawie, czy raczej wszyscy padna na kolana przed kolejnym pomyslem Mike'a & Co.
Zapisane

Milad

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 967


Créative Technologie


« Odpowiedz #21 : 2010-02-12, 01:48:53 »

Nie kupię tego. ściągnę z internetu.
Zapisane

No way in from the outside, no way out from within.
Luksor
Mourner
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4174


Phantom of the Opera


« Odpowiedz #22 : 2010-02-12, 07:39:28 »

Ciekaw jestem czy ktos podziela moj poglada w tej sprawie, czy raczej wszyscy padna na kolana przed kolejnym pomyslem Mike'a & Co.
Myślę, że nie masz racji, bo muzycy Opeth, zarówno ci obecni jak i byli, prawie nic z tego nie będą mieli. Z wiadomych przyczyn – dziś na płytach się nie zarabia. Jako główne źródło zarobkowania muzykom pozostają, podobnie jak do końca lat 40-tych (może nawet 50-tych), jedynie koncerty. A wracając do samej edycji, kto zechce to sobie ją kupi, kto nie zechce, nie kupi. Ja kupię. Głównie dla mixu 5.1*, który zamieszczony zostanie na krążku DVD oraz dla grafik, które nie zostały "wyciągnięte z teczki", a zostały przez Travisa stworzone specjalnie do tego wydawnictwa. A używanie terminów "paść na kolana" etc., jest imho obraźliwe i niesprawiedliwie dla mających odmienne zdanie. Od dłuższego czasu obserwuję na forum antyOpethową zajadłość… i zastanawiam się, skąd się ona bierze? Think Może skoncentrujmy się na rzeczowych argumentach i nie "dosrywajmy" jeden drugiemu.
_____________________
*obecnie jeszcze nie posiadam odpowiedniego sprzętu do odsłuchu muzyki w tym formacie, ale to kwestia czasu
Zapisane

Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind
Enter_the_Chicken

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 486


PT


« Odpowiedz #23 : 2010-02-12, 08:55:16 »

To nie chochlik z tym 5.0.

Watershed - 5 kanałów - 5.0 (bez kanału dla subwoofera)
Still Life - 5 kanałów - 5.0 (bez kanału dla subwoofera)
Ghost Reveries - 6 kanałów - 5.1
Lamentations - 5.0 (bez kanału dla subwoofera)
Roundhouse Tapes - 4.0

A okładka miażdży...
Zapisane

VoiceOfCommonSense

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 807


Beware of a sharp-edged weapon called human being!


WWW
« Odpowiedz #24 : 2010-02-12, 09:28:22 »

Ciekaw jestem czy ktos podziela moj poglada w tej sprawie, czy raczej wszyscy padna na kolana przed kolejnym pomyslem Mike'a & Co.
Myślę, że nie masz racji, bo muzycy Opeth, zarówno ci obecni jak i byli, prawie nic z tego nie będą mieli. Z wiadomych przyczyn – dziś na płytach się nie zarabia. Jako główne źródło zarobkowania muzykom pozostają, podobnie jak do końca lat 40-tych (może nawet 50-tych), jedynie koncerty. A wracając do samej edycji, kto zechce to sobie ją kupi, kto nie zechce, nie kupi. Ja kupię. Głównie dla mixu 5.1*, który zamieszczony zostanie na krążku DVD oraz dla grafik, które nie zostały "wyciągnięte z teczki", a zostały przez Travisa stworzone specjalnie do tego wydawnictwa. A używanie terminów "paść na kolana" etc., jest imho obraźliwe i niesprawiedliwie dla mających odmienne zdanie. Od dłuższego czasu obserwuję na forum antyOpethową zajadłość… i zastanawiam się, skąd się ona bierze? Think Może skoncentrujmy się na rzeczowych argumentach i nie "dosrywajmy" jeden drugiemu.
_____________________
*obecnie jeszcze nie posiadam odpowiedniego sprzętu do odsłuchu muzyki w tym formacie, ale to kwestia czasu

Ja nie dosrywam nikomu Smile I wcale nie jestem przeciwko Opethowi Smile Po prostu denerwuje mnie ich polityka wydawania plyt i tyle.
Zapisane

Luksor
Mourner
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4174


Phantom of the Opera


« Odpowiedz #25 : 2010-02-12, 10:58:53 »

Ja nie dosrywam nikomu Smile I wcale nie jestem przeciwko Opethowi Smile Po prostu denerwuje mnie ich polityka wydawania plyt i tyle.
Nie zamierzałem i nie zamierzam komentować Twoich argumentów - mogę się co jedynie z nimi nie zgodzić. Smile Natomiast chodziło mi i chodzi jedynie o nie walenie argumentami typu "na kolanach" itp. bo to w pewnym sensie obraża wszystkich tych (np. mnie), którzy mają odmienne zdanie. Bardzo proszę, nie używajmy argumentów "poniżej pasa". Smile
« Ostatnia zmiana: 2010-02-12, 21:11:16 wysłane przez Luksor » Zapisane

Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind
kwarnik
Mourner
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 134


« Odpowiedz #26 : 2010-02-12, 11:39:09 »

Każdy z was ma rację. Raczej kupuję płyty w dniu ich premier, dlatego późniejsze wypuszczanie szerszych edycji odpuszczam sobie. Bo po co mają stać na półce dwa albumy z tą samą muzyką? Wiem, wiem: są dodatki, bonusy, DVD i takie tam, ale: 1. zbytnio mnie to nie kręci, 2. znowu mam wydawać pieniądze na muzykę, za którą już raz zapłaciłem? Z drugiej strony, jeśli ktoś chce mieć wydania dodatkowe, kolekcjonerskie i stać go na to - droga otwarta Smile.
Swoją drogą, okładka jest rewelacyjna Very Happy
Zapisane
Luksor
Mourner
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4174


Phantom of the Opera


« Odpowiedz #27 : 2010-02-12, 17:04:36 »

To nie chochlik z tym 5.0.

Watershed - 5 kanałów - 5.0 (bez kanału dla subwoofera)
Still Life - 5 kanałów - 5.0 (bez kanału dla subwoofera)
Ghost Reveries - 6 kanałów - 5.1
Lamentations - 5.0 (bez kanału dla subwoofera)
Roundhouse Tapes - 4.0

A okładka miażdży...

A tak btw. jak z odbiorem muzy Opeth w formacie wyższym niż 2.0? Bo z tego co pamiętam pisałeś o ubiegłorocznych reedycjach King Crimson, że to rewelacja i uczta dla zmysłów i duszy. Smile
Zapisane

Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind
Callahan

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1575


?


« Odpowiedz #28 : 2010-02-12, 19:09:41 »

Nie wiem jak to był z GR, dlaczego taka obsuwa, ale skoro była, to jasne, że musieli dać coś, co zachęci jak największą liczbę ludzi do kupna - prawdopodobnie taka była funkcja covera DP, który zresztą pod pewnymi względami bije oryginał [wokal Razz]. Mam poszerzone wydanie i bardzo się cieszę, że takie wyszło.
Watershed wyszło razem - podstawowe i limitowane. W oryginalnym opakowaniu, chociaż niepraktycznym, ale oryginalnym. Żadnego wyciągania kasy - wybierasz które chcesz.
Wznowienia SL i BWP nie wynikają z tego, że chce się wyciągnąć kasę z ludzi [jeśli już ktoś tak myśli, to wytwórnia a nie zespół], tylko z tego, że na etapie wydawania tych płyt za pierwszym razem zespół jeszcze nie osiągnął takiego poziomu popularności, by wydawać takie cudeńka, a mody na 4.0/5.0/5.1 też jeszcze nie było. No do cholery, toż to było 10 lat temu - wydanie się trochę zestarzało, jest możliwość wznowienia z bonusami, to lepsze takie niż zwykłe. Jeśli ktoś jest kolekcjonerem, to kupi wszystkie wersje. Dla mnie bomba, bo BWP dotąd nie mam, chociaż byłem kilkakrotnie bliski kupna. Dzięki temu mogę mieć wypasioną edycję, ładnie się będzie prezentować obok limitowanego SL, Watershed i GR. Digipackowe TRT dobrze się z tym zresztą komponuje. Nie spieszę się z kupowaniem pozostałych płyt, liczę, że też wydadzą je ponownie.
To nie jest skok na kasę, a gadanie, że te wszystkie dodatki są nic nie warte to takie zrzędzenie z zazdrości - "mam już, to nie kupię, ale oni kupią i będą mieli, ale i tak nic mnie to nie obchodzi, bo pewnie wszystkie nowości są gówno warte; włazicie w tyłek Mikaelowi i kto nie ma pierwszego wydania ten nie jest fanem! No i w ogóle Opeth to zło, bo nagrał Burden, nie słuchamy już tej popowej gwiazdki, a fe, a fe, tylko Orchid jest tru!"
Zespół staje się coraz popularniejszy, jest popyt na gadżety, różne wydania, bonusy - biznes się kręci. Chłopaki 20 lat czekali na sukces, przez większość tego czasu albo z tego co grają żyć nie mogli, albo ledwie żyli. Wreszcie się dochrapali i należy im się jak mało komu. Wciąż nagrywają nowe rzeczy, wciąż się zmieniają, rozwijają, nie spoczywają na laurach pozostając tylko przy odgrzewaniu kotletów. Trzeba się cieszyć, że wpada nam w ręce coś nowego, przygotowanego zresztą na dwudziestolecie istnienia kapeli, dla wielu fanów jest to najlepsza płyta i z radością posłuchają jej w nowym formacie. Dla kolekcjonerów gratka, bo wiadomo, że największa jest frajda, kiedy kolekcja wciąż może rosnąć, a jeśli kogoś boli, że nie może sobie pozwolić na kolejne wydanie tej samej płyty i próbuje to usprawiedliwiać "skokiem na kasę" to ma trochę złe podejście. O tym, czy jest się prawdziwym fanem, nie decyduje raczej suma wydana na albumy, gadżety itp. Nie potrzebujesz - nie kupuj, nikt nie zmusza. Chcesz mieć - dostajesz, za dość przyzwoitą jak na takie wydawnictwo, cenę pięknie wydany album, który długo Ci będzie służył.

Swoją drogą - wątpię, ale pewności nie mam - materiał na CD nie został w żaden sposób poprawiony? W sumie to BWP brzmi tak, że żaden remaster mu raczej nie jest potrzebny Razz
Zapisane

Blek

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1401


optymista! | tea addict


« Odpowiedz #29 : 2010-02-12, 23:51:30 »

Nie to, żebym jakoś strasznie jeździł po Opeth (chociaż przyznaję, że lubię to robić Razz), ale nie podoba mi się taka strategia wydawnicza. To prezentuje nie tylko Opeth, ale też np Dream Theater. (może taka polityka Roadrunner?) Wiadomo, że zespoły to firmy, na których trzeba jak najwięcej zarobić - ale takie zabiegi, jak wydawanie edycji specjalnych, dwóch wersji i innych cudów to jednak kpiny z prawdziwych fanów. Bo przykładowo, jeżeli taki fan w ogóle zamierza kupić ich nowy album (ja np w ogóle nie kupuję oryginalnych płyt - mam ich tylko kilka - wiem, że to nie jest powód do dumy), to najpewniej kupi go zaraz po premierze. A wtedy po pół roku, gdy zobaczy piękne wydawnictwo specjalne poczuje się oszukany - zależało mu, kupił, ale teraz w tej samej cenie (albo trochę wyższej) na półce w sklepie coś duużo lepszego. (sami wiecie, jakie to uczucie, jak kupicie sobie fajny sprzęt, a widzicie, że tydzień po kupnie w jakimś sklepie jest mega promocja i sprzęt, na który wydaliście kupę kasy jest teraz dużo tańszy)
I nie trafia do mnie przekonanie, że "no ale za to lepszy dźwięk, bo w 5.0/5.1, fajna okładka i kilka nowych obrazków", bo jak dla mnie to nie jest w porządku.
« Ostatnia zmiana: 2010-02-12, 23:57:40 wysłane przez Blek » Zapisane

Ciężkie czasy dla marzycieli...

"Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie."


Recenzje filmów
Strony: 1 [2] 3 4 ... 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!